Śladami Caravaggio Spokojnym krokiemLa Dolce VitaGaleria BorgheseCztery Bazyliki i muzeaPlace i fontannyRzym antycznyOstiaZ kapitolu przez Aventyn do KoloseumKolekcje sztukiDzień dobry,

Pragnę zaprosić Państwa do zwiedzania ze mną Rzymu.
Chciałabym pokazać Państwu Rzym taki - jak sama najbardziej pokochałam: pełen zabytków, cudownych historii, wspaniałych ludzi i niewyjaśnionych tajemnic a także nowoczesne centrum światowej mody, techniki i nauki.
Każdego dnia odkrywam to Wielkie Miasto na nowo, staram się je Państwu przybliżyć w Aktualnościach. Chciałabym Państwa zachęcić do wspólnego zwiedzania Rzymu - za pomocą mej strony internetowej lub tradycyjnie - tu w Wielkim Mieście. 

 Barbara Ludwikiewicz - Grassi



Możesz już dziś ....

Zapraszam do wirtualnego zwiedzania!

Szanowni Państwo!

Kto się nie rozwija ten się cofa! Ja również chciałabym proponować ciągle coś nowego. Od kilku dni funkcjonuje podstrona Wirtualne podróże. Mam nadzieję, że po zwiedzeniu najbardziej atrakcyjnych miejsc Rzymu nie będziecie się wahać i wybierzecie sie do Rzymu jeszcze w tym roku. Serdecznie Państwa do tego namawiam!

Zapraszam do wirtualnego zwiedzenia Kaplicy Sykstyńskiej. Wystarczy wejść na podstronę Wirtualne podróże.

Czy wiecie, że freski sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej zlecił Michałowi Aniołowi sam papież Juliusz II w 1508 roku. Buonarroti był rzeźbiarzem, kamieniarzem i nie miał "zielonego pojęcia" o technice związanej z malowaniem dekoracji freskowej. Wykonywał wiec je wbrew własnej woli. Jednak papież kazał i artysta musiał wypełnić Jego wolę. Michał Anioł stanął na rusztowaniach zima 1509 roku aby na suficie o powierzchni 1200m kw. malować sklepienie, na którym przedstawił biblijną opowieść o stworzeniu świata. Praca mozolna, wyczerpująca i w ogromnym napięciu trwała 4 lata. Papież denerwował się, że nie doczeka odsłonięcia fresków i ponaglał artystę. I oto w 1512 Buonarroti kończy swoje dzieło a papież Juliusz II pod sklepieniem dekorowanym majestatycznymi freskami geniusza zdążył jeszcze przed swoją śmiercią odprawić tu Nieszpory.

Wiosną roku 1534 papież Klemens VII powierzył Michałowi Aniołowi zadanie wymalowania na ścianie ołtarzowej "Sadu Ostatecznego”. To niezwykłe umieszczenie i wybór rzadkiego motywu ikonograficznego były wynikiem "sacco di Roma". Tragiczne wydarzenia, za które Klemens VII poniekąd ponosił odpowiedzialność. I znów wbrew swojej woli Michał Anioł zakłada rusztowania w Kaplicy.... Prace przerywa śmierć Klemensa VII. Jednak jego następca Paweł III na przełomie wiosny i lata 1536 r. zdecydowanie żąda powrotu Buonarrotiego na "rusztowania". I tym razem opór Michała Anioła okazał się próżny. W samotności tworzy nowe wielkie dzieło. Wszystko znów wykonane techniką mokrego fresku. Zdumiewa i zachwyca różnorodnością typów, wspaniałą perspektywą, muskularnością ciał i mimiką sylwetek. Prowokuje mnogością nagich ciał ludzkich. Stosując kolorystykę "cangiante" ożywił postacie. Wszystko wiruje w Kosmosie. W centrum stoi Chrystus -Sędzia, obok siedzi Maria, za Nią św. Jan Chrzciciel a po przeciwnej stronie nad postaciami Świętych dominuje Piotr z dwoma kluczami. Wybrani wznoszą się a Potępieni spychani przez bezskrzydłych Aniołów spadają w czeluście. Tam czeka na nich Łódź Charona i Piekło z Minosem. Minos ma twarz Mistrza Ceremonii Biagio da Cesena, który ostro skrytykował dzieło Buonarrotiego. Piętnując bezwstydność postaci i domagając się zniszczenia fresku. W zemście artysta przedstawił prałata z oślimi uszami wystawiając Mistrza na pośmiewisko. Odsłonięcie gigantycznego fresku w 1541 r. spowodowało liczne krytyki, oburzenie i zachwyt.

żródło wizualizacji: www.vatican.va

Roma by night

Rzym jest jednym z tych miast, których uroda rośnie wraz z upływającym dniem i potęguje się nocą. Iluminacje świetlne, lampy, reklamy powodują, że miasto staje się baśniową krainą. Zwiedzanie Rzymu nocą nie przypomina dziennych marszów. Wymagających turystów namawiam na zwiedzanie Rzymu właśnie nocą. Pierwszym zaskoczeniem są kolory, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Najpierw złoto i ugier znikają powoli w delikatnym welonie błękitu. Nawet nie wiadomo kiedy zmienia się światło Wiecznego Miasta. Na tle ultramarynowego nieba pojawiają się ostre rysy perłowej kopuły nad bazyliką Świętego Piotra. W oddali na wzgórzu Gianicolo smukłe i piękne pinie pysznią się swoimi gibkimi kształtami. Nad Tybrem rytmicznie powtarzające się białe mosty zapraszają na romantyczny spacer. Tutaj z dala od zgiełku dominuje cylindryczna sylwetka Zamku Świętego Anioła. Po przeciwnej stronie rzeki zaczyna się ruch. Na placu Navona kłębi się od turystów a pod fontanną di Trevi pyszne lody to raj dla łakomczucha. Jeszcze plac Wenecki i Kolosseum i Kapitol, z którego opowiadam o historii sprzed 2000 lat a później to już tylko dobra pizza i kieliszek zimnego wina wyciszy i ochłodzi nasze emocje po Roma by night.

Napisz do nas
 
   
 

reklama BIURO PODRÓŻY

Pani Basiu, chciałbym jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować za Pani życzliwość i podzielenie się wielką wiedzą! Spędziłem w Rzymie naprawdę bardzo miłe chwile. Cieszę się, że to właśnie Pani zajmowała się naszą grupą. Dziękuje!
~maruś
2011-12-30

Basiu, zawsze wiedziałam, ze jesteś nietuzinkowa, wspaniała, ale Twoja strona internetowa jest tak wielkim dziełem i tak staranną pracą, że chylę czoła. Spełnia wszelkie oczekiwania czytelnika, podróżnika i osoby, która tylko słyszała o Wiecznym Mieście". Jest dowodem na to, ze zawsze dajesz z siebie wszystko. Elżbieta
~elzbieta
2011-08-17

P. Basiu stokrotne podziękowania za kosmiczną obsługę naszej grupy. Mistrzostwo świata, wiedza, życzliwość, przychylność, kompentencja: takie właśnie przymiotniki słyszałam o pani po powrocie naszej grupy z wycieczki. Tak wiele Pani potrafiła i zechciała przekazać i pokazać w tak bardzo krotkim czasie. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję i życzę powodzenia. BT Selment Ełk
~selment
2011-07-02

Droga Pani Barbaro, jest Pani po prostu Wspaniala! Naszym, skromnym zdaniem jest Pani Najlepszym Przewodnikiem po Rzymie!Nieograniczona wiedza, rewelacyjny sposob jej przekazywania!Bylismy jak zauroczeni!Naprawde doslownie po chwili mielismy pelny obraz miasta, jego wartosci,aspekty historyczne i poczulismy magiczna,niepowtarzalna atmosfere! Nasza wdziecznosc nie ma granic, bedziemy polecac i jeszcze raz polecac Pania kazdemu, zawsze! Wdzieczni z wyrazami szacunku, z Warszawy-mala wycieczka Debinscy
~batorowna
2011-06-25

Basiu, zrobiłaś "Mistrzostwo Świata" przez te dwa dni z moją grupą, przekroczyłaś granicę niemożliwości, w biurze mi nie wierzyli, że w takim tempie zrobiłaś Rzym, a nie wspomnę już o Watykanie, super, po prostu super, bardzo, bardzo Ci dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~rzym
2011-02-23

Projekt strony, wykonanie oraz hosting: Infoglob